Pamiętacie nasze pierwsze logo? My pamiętamy je doskonale. Powstawało w pośpiechu, między jednym spotkaniem a drugim, na szybko w Canvie, przy zerowym budżecie. Cel był jeden: wystartować. 🏁
Wtedy to wystarczyło. Liczyła się pasja, pierwsze zlecenia i przetrwanie na rynku. Ale umówmy się – branding start-upu to często „partyzantka”.
Co zmieniły te 2 lata?
Dziś SKOLIS to już nie ta sama firma, co w dniu otwarcia. Przez ostatnie 24 miesiące:
- Przestaliśmy „testować” rozwiązania, a zaczęliśmy dostarczać konkretne wyniki.
- Zbudowaliśmy zespół ekspertów, którzy nie boją się żadnego wyzwania.
- Zrozumieliśmy, że nasi klienci zasługują na partnera, który wygląda tak profesjonalnie, jak profesjonalne są jego kampanie.
Dlaczego nowe logo to konieczność, a nie kaprys?
Pierwsze logo było symbolem naszych ambicji. Nowe – jest dowodem naszej dojrzałości.
Po dwóch latach intensywnego wzrostu potrzebowaliśmy znaku, który udźwignie nasz obecny kapitał doświadczenia. Precyzyjny czerwony celownik, dynamiczna zielona strzałka i szlachetne złoto to nie są przypadkowe ozdobniki. To odzwierciedlenie standardów, które wypracowaliśmy w boju. 🛡️✨
Wniosek? Nie wstydzimy się swoich początków, bo to one nas tu doprowadziły. Ale z dumą wchodzimy na wyższy poziom.
A jak to wyglądało u Was? Też zaczynaliście od grafik „robionych na kolanie”, czy od razu postawiliście na pełny branding? Dajcie znać w komentarzach! 👇

